<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Jak Koło LK założyło Zespół Rolniczo-Uprawny">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="9">
<date="1951-09-23">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Chodziło także i o to, aby zobowiązanie mogło być wykonane zespołowo, aby było pracą całego koła. Zarząd zwołał ogólne zebranie. Gdy przystąpiono do dyskusji na ten temat, projekty były różne, ale ten podobał się najbardziej jest tuż przy Słubicach kilka hektarów odłogów, nie wiadomo dlaczego nikt nie pomyślał do tej pory o uprawie, a każdy hektar ziemi jest przecież ważny. Może my, jako Koło Ligi Kobiet, weźmiemy tę ziemię i będziemy ją obsiewać. Teraz dyskusja na zebraniu koła toczyła się już tylko wokół tego, jak i co należy zrobić, by uzyskać przydział ziemi i od czego zacząć pracę w polu. Było to na krótko przed 1 Maja tego roku, a już kilka dni po Święcie Robotniczym na polu słubickim uwijały się członkinie miejscowego Koła Ligi Kobiet. Jako Zespół Rolniczo-Uprawny uzyskały pożyczkę na zagospodarowanie objętej ziemi. Pożyczka przyda się później, orzekły na zebraniu, zastanowimy się potem jak ją wykorzystać. Teraz przecież wszystkie prace możemy wykonać same. Zasiać też możemy bez specjalnej pomocy, no a zbiór plonu to już prosta sprawa. Wystarczy pożyczyć na kilka godzin kosiarkę i potem jakieś wozy do zwózki. Praca nie była taka łatwa. Niejedna z członkiń może i machnęłaby ręką, ale przykład innych nie pozwalał na dłuższe zrażanie się trudnościami Alicja Suprynowa, Gabriela Pawłowska, Jadwiga Pogorzelska, Alina Łapaj i kilka innych należały do przodujących. Kiedy na polu zazieleniło się zboże, kiedy zapowiadał się dobry urodzaj, radość była ogromna Dobry wysiłek osiągnięty w trudnej pracy, jest jedną z największych radości. I nic dziwnego, że pierwsze żniwa dla członkiń były niemal świętem. Pracę przy zbiórce zboża rozpoczęto rano. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
